Nasi specjaliści
Jaką odległość od domów mieszkalnych powinna zachować turbina wiatrowa?

Ostatnie lata przyniosły ogromne legislacyjne zamieszanie dotyczący tzw. ustawy odległościowej a formalnie ustawy z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Ustawa ta zarówno doczekała się kilku nowelizacji jak i poważnych projektów (poselskiego i rządowego), który były na tyle zaawansowane, że warto pokusić się o krótkie podsumowanie i pokonania ogromnego szumu informacyjnego w tym zakresie. Ostatecznie bowiem warto odpowiedzieć na podstawowe pytanie czy od okien mojego domu elektrownia wiatrowa musi zachować 500, 700 a może jakiś inny jasno wyrażony dystans?

Obecnie podstawową granicę lokowania turbin wiatrowych wobec domów mieszkalnych jest 700 m. a końcem obecnego sporo politycznego o maksymalny dystans wydaje się być prezydenckie veto, do odrzucenia którego brakuje koalicji rządzącej głosów. Ta precyzyjna liczba jest jednak sporym uproszczeniem. Wciąż obowiązuje bowiem bardzo rygorystyczna podstawowa zasada dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej oraz obowiązek ustalenia lokowania tego typu inwestycji w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Z drugiej strony gdy dochodzi do potrzeby lokowania domu mieszkalnego, ewentualny inwestor nie musi już kierować się limitem 10h a może zastosować odległość 700 m przy jednoczesnej możliwości powstania tego typu budynku nie tylko na podstawie MPZP ale także na podstawie decyzji o warunkach zabudowy (WZ) albo decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego (LICP). Warto podkreślić, że zasada 10h jest wciąż obowiązującym dystansem. Niemniej jednak zakładając, że w danej gminie elektrownia wiatrowa powstanie tylko w przypadku uchwalenia MZPZ to ostatecznie praktyka stosowania tych przepisów doprowadzi do obowiązku zachowania dystansu 700 m.

Konkretne zastosowanie tego dystansu i jego właściwe obliczenie napotyka również na pewne komplikacje. Przykładowo odcinek pomiędzy oknem budynku mieszkalnego a fundamentem lub wieżą elektrownie wiatrowych to z pewnością nie jest właściwie obliczony dystans. Przepisy biorą bowiem pod uwagę w przypadku turbin wiatrowych skrajne położenie ich łopat a w przypadku budynków mieszkalnych ich rzut poziomy (przy czym tu również należałoby wciąż pod uwagę skrajne elementy takiego rzutu poziomego, manipulowanie odległością choćby przez przyjęcie rzutu fundamentów budynku wydaje się być sprzeczne z wykładnią celowościową ustawy). Dodatkowo przepisy ze swej natury planistyczne, słusznie ustalają odrębne zasady dla już istniejącej zabudowy mieszkalnej (lub istniejących elektrowni) i odrębne zasady dla budowli i budynków mających powstać tj. jeszcze nie istniejących. Tym samy niekiedy bierzemy pod uwagę granice zabudowy a niekiedy rzut poziomy budynku. Słowo „odrębne” należy tu podkreślić ponieważ szereg zasad jakie ustawodawca zawarł w art. 4a i 5 ustawy odległościowej ma formę alternatywy rozłącznej czyli w szeregu potencjalnych przepisów jakie mają być zastosowane dla obliczenia dystansu pomiędzy danym budynkiem mieszkalnym a elektrownią powinna istnieć wyłącznie jedna zasada obliczania odległości.

Sprawę tę można ująć w sposób możliwie najprostszy. Dla budynków mieszkalnych istniejących i będących w fazie budowy (decyduje moment, w którym dany obiekt uzyskał już decyzję o pozwoleniu na budowę albo wobec którego organ administracji architektoniczno-budowlanej nie wniósł sprzeciwu po zgłoszeniu jego budowy) odległość powinna mierzona od ich rzutów poziomych. Dla wszelkich budynków mieszkalnych planowanych tj. przed ich budową decyduje linia terenu, na którym taki budynek może być w przyszłości zbudowany. Przy nikłym pokryciu polskich gmin planami zagospodarowania jest to więc w praktyce najczęściej granica terenu objętego decyzją WZ. Ewentualnie w nielicznych miejscach w kraju gdzie obowiązują plany zagospodarowania będą to linie rozgraniczającą teren, na którym dopuszczono zagospodarowanie w formie zabudowy mieszkaniowej. Jak widać tego typu obliczanie dystansu powoduje, zwłaszcza przed pozwoleniem na budowę lub zgłoszeniem budowy, pewne trudności dla lokowania elektrowni wiatrowych, których wieże i rotory będą w praktyce oddalone znacznie dalej od domów niż słynne 700 m.

Należy zauważyć, że na realny dystans od naszego domu do najbliższej elektrowni wiatrowej wpłyną też inne przepisy prawne. Elektrownie wiatrowe muszą zachować odległość równą dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej od parku narodowego co powoduje, że budowa domu w takiej okolicy skorzysta z tego dużo surowszego ograniczenia. Przy obecnym kształcie przepisów elektrownie wiatrowe mogą być też celowo oddalane od granic poszczególnych gmin z uwagi szereg obowiązków planistycznych dotyczących tzw. gmin pobliskich.

Ostatecznie dla ustalenia dopuszczalnej odległości elektrowni od domów mieszkalnych znaczenie będą mieć przepisy środowiskowe a zwłaszcza normy hałasu. Obecnie dopuszczalna norma hałasu farmy wiatrowej dla jednej najmniej korzystnej godziny pory nocnej wynosi w zależności od sposobu zagospodarowania terenu, odpowiednio 40 dB lub 45 dB. Tego typu dystans, choć nie wyrażony w metrach, ostatecznie również chroni mieszkańców od zbytniego przybliżenia elektrowni wiatrowych. Co ciekawe przy bardzo dużych mocach elektrowni wiatrowych (obecnie rzędu 7 MW) normy hałasowe mogę, identycznie do obecnych norm odległościowych, dyktować dystans aż 700 m od zabudowy mieszkaniowej.

Stan powyższy wynika oczywiście z aktualnego stanu prawnego. Skrócenie maksymalnego dystansu dla elektrownie wiatrowych do 500 m może mieć wciąż szanse na uchwalenie co może mieć znaczenie dla mnie hałaśliwych elektrownie o mniejszej mocy.

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

  • Peter Nielsen & Partners Law Office sp. k.
  • Adres:
    Al. Jana Pawła II 27
    00-867 Warszawa, Polska
  • Tel.: +48 22 59 29 000
  • e-mail: office@pnplaw.pl
  • Kariera:  office@pnplaw.pl

WSPÓŁPRACUJEMY Z: