Nasi specjaliści
Ministerstwo Klimatu forsuje nowy projekt ustawy o energii wiatrowej i biogazowej po wecie prezydenta

Jeśli wyrzucą cię drzwiami, wejdź oknem. To chyba jedyne rozwiązanie żeby ratować jakiekolwiek postępy w regulowaniu energetyki odnawialnej w Polsce. Determinację pokazuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które, po ostatnim wecie Prezydenta, ponownie pracuje nad ustawą dotyczącą między innymi elektrowni wiatrowych na lądzie i biogazowni. To ten resort (a nie niedawno powołane Ministerstwo Energii) wciąż jest bowiem odpowiedzialny za odnawialne źródła energii.

Dla przypomnienia, duża nowelizacja dotycząca tej branży (projekt ustawy o numerze druku 1130) uchwalona przez Sejm w sierpniu tego roku spotkała się z negatywną reakcją prezydenta. Odmówił on złożenia podpisu pod ustawą, która w swoim tytule nawiązywała tylko do ustawy o elektrowniach wiatrowych, ale zawierała także zmiany dotyczące innych dziedzin energetyki. Prezydent określił ten sposób wprowadzania zmian mianem zastawionej na niego pułapki i złożył weto umotywowane głównie niezgodą na zmiany w zakresie kształtowania odległości turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych. Pozostaje więc duże pole do innych zmian, które zapewne nie będą budzić tego typu kontrowersji.

Przygotowywana ustawa ponownie ma być przekrojowa i obejmować rozliczne kwestie dotyczące m.in. spółdzielni energetycznych, elektrowni wiatrowych i biogazowych, czy też prosumentów. Ministerstwo Klimatu poinformowało, że zakłada liczne ułatwienia dla lokalizacji elektrowni wiatrowych. Takim ułatwieniem ma być choćby rozwianie wątpliwości czy tego typu inwestycje mogą być lokalizowane na podstawie zintegrowanego planu inwestycyjnego oraz ujednolicenie przepisów o konsultacjach w procesie planistycznym przeznaczonym dla inwestycji wiatrakowych.

Plan zintegrowany (ZPI) to szczególna forma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który jest realizowany pod konkretną inwestycję z inicjatywy konkretnego inwestora. To rozwiązanie, przy chaosie spowodowanym odrębnie tworzonymi ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym i ustawą „odległościową”, w obecnej praktyce nie dotyczy elektrowni wiatrowych. A szkoda. Korzyści ze stosowania ZPI to jasne zasady sfinansowania przez inwestora części lub całości kosztów sporządzenia takiego planu oraz obietnica krótszej procedury i większego pola do współpracy pomiędzy inwestorem a gminą.

Autorzy projektu wracają też do mechanizmu gratyfikacji społeczności lokalnych. Obecnie społeczność lokalna ma zapewnione spore wpływy z tytułu elektrowni wiatrowych, ale wpływają one jako podatek od nieruchomości do kasy gminnej lub w formie czynszów dzierżawnych do właścicieli gruntów, na których lokowane są elektrownie. Ministerstwo zapowiada kolejny mechanizm pomocy dla społeczności lokalnej, zapewne w formie już proponowanego systemu prosumentów wirtualnych.

W innych kwestiach zapowiedzi rządu są na razie enigmatyczne i oficjalne informacje wspominają tylko o „pozostałych zmianach mających na celu ułatwienie procesu wydawania pozwoleń” dla energetyki wiatrowej na lądzie. Czekamy więc na publikację projektu ustawy.

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

  • Peter Nielsen & Partners Law Office sp. k.
  • Adres:
    Al. Jana Pawła II 27
    00-867 Warszawa, Polska
  • Tel.: +48 22 59 29 000
  • e-mail: office@pnplaw.pl
  • Kariera:  office@pnplaw.pl

WSPÓŁPRACUJEMY Z: