Publikacje
Kontrola, sankcje i odpowiedzialność cywilna – co grozi dostawcy w projekcie jądrowym?
Nasi specjaliści
2026-03-31

Regulator wchodzi do Twojej fabryki. Poznaj mechanizmy dozoru jądrowego, sankcje i zasady odpowiedzialności za szkody.

Wielu przedsiębiorców wchodzących do sektora jądrowego jest zaskoczonych zakresem uprawnień regulatora wobec dostawców i podwykonawców. Polskie prawo jest tu jednoznaczne i bezwzględne.

Dozór jądrowy ma prawo kontrolować Cię bezpośrednio

Prawo atomowe wprost przyznaje regulatorowi prawo do kontroli nie tylko licencjobiorcy, ale całego łańcucha dostaw. Organy dozoru jądrowego mogą kontrolować wykonawców i dostawców systemów oraz elementów konstrukcji i wyposażenia obiektu jądrowego, a także wykonawców prac prowadzonych przy budowie, wyposażeniu, rozruchu, eksploatacji i likwidacji obiektu jądrowego w zakresie systemów, elementów i prac istotnych ze względu na bezpieczeństwo jądrowe i ochronę radiologiczną oraz bezpieczne funkcjonowanie urządzeń.

Nie tylko organy dozoru mogą dokonywać takiej kontroli. Istnieje szeregi innych organów administracji, które mogą dokonywać ww. kontroli w zakresie swoich kompetencji (np. Urząd Dozoru Technicznego, Szef ABW, Główny Inspektor Pracy, itd.).

Kontrola polega na sprawdzaniu wybranych systemów oraz elementów konstrukcji i wyposażenia obiektu jądrowego, gotowych oraz będących w trakcie wytwarzania, a także na sprawdzeniu prac w obiekcie jądrowym w trakcie ich wykonywania.

Dozór jądrowy ma więc prawo wejść do zakładu producenta komponentów – nawet za granicą, w zakresie dopuszczonym prawem – i skontrolować produkt jeszcze na etapie wytwarzania. Takie podejście (znane w branży jako „source inspection") jest standardem w projektach jądrowych, lecz jego normatywna podstawa w polskim prawie może zaskoczyć dostawców niemających wcześniej doświadczeń z sektorem jądrowym.

Klauzula dostępu kontrolnego – obowiązkowy element każdej umowy

W umowach z wykonawcami i dostawcami zapewnia się możliwość wykonywania przez organy dozoru jądrowego czynności kontrolnych. Przepis ten nakłada na licencjobiorcę obowiązek wbudowania odpowiednich klauzul do każdej umowy z łańcucha dostaw dotyczącej elementów lub prac istotnych dla bezpieczeństwa. Brak takiej klauzuli naruszałby bezpośrednio Prawo atomowe – jest to warunek konieczny każdego kontraktu zakupowego oraz umowy EPC (Engineering, Procurement and Construction - pol. Projektowanie, Zakupy i Budowa).

„Stop work" i zakaz zastosowania komponentu – ryzyko zatrzymania całej budowy

W przypadku stwierdzenia w wyniku kontroli, że określony system lub element konstrukcji lub wyposażenia obiektu jądrowego może mieć negatywny wpływ na stan bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej, Prezes Agencji zakazuje jednostce organizacyjnej zastosowania tego systemu lub elementu w obiekcie jądrowym.

Analogicznie, w przypadku stwierdzenia w wyniku kontroli, że określone prace w obiekcie jądrowym są prowadzone w sposób mogący mieć negatywny wpływ na stan bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej, Prezes Agencji nakazuje wstrzymanie tych prac. Zakaz i nakaz skierowane są do licencjobiorcy, a nie bezpośrednio do dostawcy – to licencjobiorca ponosi ryzyko prawne i gospodarcze decyzji administracyjnej, nawet jeśli jej źródłem było działanie lub zaniedbanie dostawcy.

Koszty opinii wydanych w toku kontroli ponosi jednostka organizacyjna wykonująca działalność związaną z budową lub eksploatacją obiektu jądrowego. Dostawcy nie ponoszą tych kosztów bezpośrednio wobec regulatora – chyba że licencjobiorca przeniesie je na nich w drodze odpowiednich klauzul umownych (np. indemnification, back-to-back liability).

Odpowiedzialność cywilna za szkody jądrowe – model „kanalizacji"

Prawo atomowe przyjmuje klasyczny „model kanalizacji odpowiedzialności cywilnej”, znany z Konwencji wiedeńskiej (z 1963 r.) i Konwencji paryskiej (z 1960 r.). Oznacza to, że „osoba eksploatująca” (podmiot eksploatujący urządzenie jądrowe) ponosi wyłączną odpowiedzialność za szkodę jądrową spowodowaną wypadkiem jądrowym w urządzeniu jądrowym lub związaną z tym urządzeniem, chyba że szkoda nastąpiła bezpośrednio wskutek działań wojennych lub konfliktu zbrojnego.

Pojęcie „szkody jądrowej” w ramach odpowiedzialności cywilnej jest bardzo szerokie: obejmuje szkodę na osobie, szkodę w mieniu, a także szkodę w środowisku jako dobru wspólnym – tj. koszty zastosowanych środków mających na celu przywrócenie stanu środowiska naturalnego sprzed jego naruszenia.

Naprawienie szkody jądrowej następuje na zasadach określonych w przepisach Kodeksu cywilnego, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie. Kluczowym wyjątkiem jest właśnie kanalizacja – co do zasady poszkodowany nie może kierować roszczeń bezpośrednio do podwykonawcy ani dostawcy. Prawo atomowe zamyka tę drogę, chroniąc jednocześnie interes poszkodowanych przez skupienie odpowiedzialności w jednym, ubezpieczonym podmiocie. Osoba eksploatująca jest obowiązana do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną szkodę jądrową. Pytanie sto punków, który polski ubezpieczyciel będzie chciał lub musiał (np. z uwagi na nakaz ustawowy) zawrzeć taką umowę ubezpieczenia? Zgodnie z Prawem atomowym zakład ubezpieczeń nie może umownie ograniczyć wypłaty odszkodowań.

Limit odpowiedzialności i prawo do regresu

Granicą odpowiedzialności osoby eksploatującej za szkodę jądrową jest kwota stanowiąca równowartość w złotych 300 mln SDR (Special Drawing Rights – jednostka rozrachunkowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego), gdzie na marzec 2026 r. 1 SDR = ok. 5,027 zł. Jest to ogromna suma.

Co ważne z perspektywy dostawców – licencjobiorca zachowuje prawo do regresu.

Na marginesie, warto zauważyć, że stara wersja Prawa atomowego z 1986 r. wprost wskazywała, że osobie eksploatującej obiekt jądrowy przysługuje roszczenie zwrotne do sprawcy szkody jądrowej, jeżeli szkoda taka wynikła z jego winy umyślnej. Dawny mechanizm regresu ograniczał zatem ekspozycję dostawców/podwykonawców w przypadkach typowych (nieumyślnych), lecz dostawca/podwykonawca działający z winy umyślnej nie korzystał z dobrodziejstwa kanalizacji.

Sankcje administracyjne i karne

Odpowiedzialność administracyjna za naruszenia przepisów bezpieczeństwa jądrowego wynika zarówno z Prawa atomowego, jak i specustawy jądrowej. Wysokość kary pieniężnej (np. 5×, 50×, 200× przeciętnego wynagrodzenie) nakładana jest na kierownika jednostki organizacyjnej (np. zarząd, syndyka, zarządcę) i zależy od tego, jak jest to jednostka organizacyjna oraz czym się zajmuje.

Kara pieniężna może też być nałożona na samą spółkę wykonującą działalność związaną z narażeniem, polegającą na budowie, rozruchu, eksploatacji lub likwidacji elektrowni jądrowej – w wysokości do 500-krotności przeciętnego wynagrodzenia.

Specustawa przewiduje odrębny reżim sankcji za naruszenia obowiązków na budowie. Kto, będąc do tego zobowiązanym, nie wykonał ciążącego na nim obowiązku gromadzenia i przechowywania danych dotyczących przedsiębiorców i pracowników na terenie budowy, podlega karze grzywny. Tej samej karze podlega ten, kto wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi umożliwił osobom nieuprawnionym wstęp na teren budowy obiektu energetyki jądrowej.

***

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Wszelkie decyzje biznesowe i prawne w zakresie uczestnictwa w projektach jądrowych powinny być poprzedzone uzyskaniem specjalistycznej opinii prawnej uwzględniającej indywidualną sytuację podmiotu.

Kancelaria pozostaje do Państwa dyspozycji w zakresie doradztwa prawnego dotyczącego uczestnictwa w projekcie elektrowni jądrowej w Polsce – zarówno na etapie analizy możliwości wejścia do łańcucha dostaw, jak i negocjacji i przygotowania umów z inwestorem, generalnym wykonawcą lub dalszymi podwykonawcami.

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

  • Peter Nielsen & Partners Law Office sp. k.
  • Adres:
    Al. Jana Pawła II 27
    00-867 Warszawa, Polska
  • Tel.: +48 22 59 29 000
  • e-mail: office@pnplaw.pl
  • Kariera:  office@pnplaw.pl

WSPÓŁPRACUJEMY Z: